Wakacje z prosiakami

Wakacje to idealny czas na odbywanie podróży tych bliskich i dalekich. Chociaż jesteśmy jeszcze przed półmetkiem lata udało się już przegonić Boxstera i Panamerę.
Boxsterem odbyliśmy cudowną weekendową podróż do austriackiego Burgenland. To wspaniałe uczucie, które może zapewnić tylko cabrio w słoneczne dni! To był weekend otwierający (w końcu!) sezon na enopodróże.

Panamera idealnie sprawdza się jako rodzinny towarzysz dalszych wypraw. Ogromne poczucie komfortu podróżowania, czterostrefowa klimatyzacja, wentylowane fotele, szyberdach, a przede wszystkich aktywny tempomat i cudowna muzyka płynąca z 16 głośników Burmester. Tym razem towarzyszyła nam w trakcie urlopu nad polskim morzem w miejscowości Jarosławiec. Podróż tym samochodem to czysta przyjemność. Przyspieszenie na poziomie 5s do 100km/h pozwala bezpiecznie przemieszczać się po zróżnicowanych drogach, minimalizując czas trwania manewru wyprzedzania. Automatycznie chowany hak jest wybawieniem dla miłośników rowerów – bagażnik na nim zamontowany nie powoduje praktycznie żadnych słyszalnych w kabinie szumów powietrza, a rowery przewożone są bezpiecznie.
Jarosławiec to przede wszystkim piękne plaże i bardzo interesujące Muzeum Bursztynu.

Panamera i adaptacyjny tempomat

Moją pierwszą podróż Panamerą odbyłem z żoną i córką na weekendowy wypad do Austrii w rejon miejscowości Krems nad Dunajem.

Podróż czeską austostradą, a następnie lokalnymi austriackimi drogami minęła bardzo przyjemnie i szkoda tylko, że nie udało się rozwinąć prędkości do których ten samochód został stworzony. Była to też pierwsza moja styczność z adaptacyjnym tempomatem w tym jakby nie patrzeć dziesięcioletnim samochodzie.

Moje odczucia zmieniały się wraz z każdym przejechanym kilometrem. Na początku dosyć ostrożnie i nerwowo podchodziłem do każdego samochodu do którego dojeżdżałem i odruchowo trzymałem nogą blisko pedału hamulca, by móc wyręczyć elektronikę. Na szczęście auto bezbłędnie rozpoznawało przeszkody i dostosowywało dosyć płynnie prędkość do poprzedzających samochodów. Dzięki możliwości ustawienia odległości jaką ma samochód zachowywać od poprzedzającego do auta, mogłem bardzo komfortowo przejechać blisko 300 km.

Bezpieczny parking w kameralnym pensjonacie Pani Parzer w miejscowości Oberfucha u podnóża wzgórza Göttweig. Podróż z Tychów zajęła nam około 6 godzin, gdyż odwiedziliśmy po drodze jeszcze wspaniały park i weinmark przy pałacu Grafenegg

Jej syn, Christian Parzer robi fantastyczne wino. Nam najbardziej smakowało musujące, którym raczyliśmy się nad małym basenem będącym dla nas na wyłączność w ten cudowny weekend. Mogłem pogrążyć się w lekturze Falstaff omawiającej najlepsze winnice w Austrii na rok 2019.

Była to nasza pierwsza wspólna wycieczka tym samochodem. Jak widać na powyższym zdjęciu Panamera czekała jeszcze na swoje docelowe „porschowe” numery rejestracyjne.

Z perspektywy odbywania podróży tym samochodem pokochałem jego wyposażenie dodatkowe, a w szczególności wentylowane fotele i znakomity zestaw audio sygnowany przez niemieckiego producenta sprzętu audiofilskiego Burmester. 100 litrowy bak pozwolił nam na spokojne odbycie podróży tam i z powrotem w oparciu o polskie paliwo 🙂